Plan inwestycyjny Grupy PGE obejmuje największe w kraju inwestycje w morskie elektrownie wiatrowe. Program Offshore Grupy PGE zakłada wybudowanie do 2030 roku Morskiej Farmy Wiatrowej Baltica, realizowanej w dwóch etapach – Baltica 2 i Baltica 3, o łącznej mocy zainstalowanej do 2,5 GW. Następnie po 2030 roku do portfolio Grupy Polska jest wschodzącym rynkiem morskiej energetyki wiatrowej. Morskie farmy wiatrowe to zaawansowane technologicznie, a przez to kosztowne inwestycje. Aby zachęcić inwestorów do podjęcia się budowy morskich farm wiatrowych w Polsce, przewidziane zostały mechanizmy wsparcia projektów. Lokalizacja, skala i złożoność przedsięwzięć jakimi są morskie farmy wiatrowe sprawiają, że Rozpoczęła się budowa farmy wiatrowej w Białym Borze. W Białym Borze (Zachodniopomorskie) rozpoczęła się budowa jednej z największych w Polsce farm wiatrowych, o łącznej mocy 145 megawatów. Warta ok. 675 mln zł inwestycja ma być gotowa wiosną 2022 roku - poinformował w poniedziałek inwestor. Farmy wiatrowe – przepisy muszą być zliberalizowane. Oczekiwanie odblokowania inwestycji w lądową energetykę wiatrową jest powszechne – ocenia raport PSEW, firmy doradczej TPA Poland i kancelarii DWS. Z szacunków MRPiT wynika, że każdy nowy GW mocy może obniżyć cenę energii nawet o 30 zł na MWh. Obie morskie farmy wiatrowe mogą powstać na długo przed 2030 r., ale wymaga to wznowienia postępowania przez władze duńskie i uzyskania niezbędnych pozwoleń. Vattenfall w Danii buduje morskie farmy wiatrowe wzdłuż wybrzeża Jutlandii. Aktualnie to elektrownie Vesterhav Syd i Nord o łącznej mocy 344 MW. Poprawka została dodana w ostatniej chwili podczas prac komisji sejmowej, nie jest poparta żadnymi analizami czy oceną skutków. Natomiast branża wiatrowa bardzo jasno wskazuje, że doprowadzi to w praktyce do dalszej blokady nowych inwestycji wiatrowych w Polsce. Tylko nieliczne z już gotowych projektów będą w stanie spełnić to 1. Elektrownia Zwartowo. Elektrownia Zwartowo. 204 MW. Największa farma fotowoltaiczna w Polsce położona jest w Zwartowie (woj. zachodnio-pomorskie). Jej moc wynosi 204 MW. Jest to jednocześnie największy obiekt solarny w Europie Środkowo-Wschodniej. Farma obejmuje powierzchnię 300 hektarów, czyli odpowiada 422 pełnowymiarowym boiskom Dlatego, 14 lutego br. – ENGIE z EDP Renewables, przy wsparciu doradczym Ocean Winds – złożyły 9 wniosków o nowe lokalizacje pod morskie farmy wiatrowe (tj. wydanie pozwolenia na wznoszenie i wykorzystywanie sztucznych wysp konstrukcji i urządzeń w polskich obszarach morskich). Dariusz Ciepiela. Dodano: 22-06-2022 09:55. Dodano: 22-06-2022 09:55. Qair Polska uruchomi w gminie Rychwał w województwie wielkopolskim farmę wiatrową o mocy 18 MW. Dzięki tej inwestycji łączna moc źródeł odnawialnych firmy w naszym kraju osiągnie poziom 245 MW. Do końca 2022 r. moc źródeł spółki ma przekroc. Nowe farmy wiatrowe i niższe koszty profilu poprawiły wyniki Polenergii. W pierwszym kwartale 2023 roku Polenergia odnotowała wyższy zysk niż w analogicznym okresie zeszłego roku. Było to możliwe dzięki wyraźnemu zwiększeniu zysków w segmencie energetyki wiatrowej. Zysk w pozostałych segmentach okazał się niższy niż przed rokiem. tBV4. Ministerstwo Infrastruktury w ciągu kilku miesięcy ma ogłosić wyniki postępowania rozstrzygającego w sprawie wydania pozwoleń na budowę farm wiatrowych w 11 lokalizacjach w polskiej strefie Morza Bałtyckiego. O możliwość realizacji tych inwestycji ubiegają się polskie koncerny: Grupa Orlen, Tauron czy PGE. Zgodnie z ogłoszeniami o możliwości składania wniosków o wydanie pozwolenia na budowę farm wiatrowych na Bałtyku, w postępowaniu rozstrzygającym istotnymi kryteriami oceny będą sposoby finansowania oraz to, na ile planowane przedsięwzięcia przyczynią się do realizacji unijnych i krajowych polityk sektorowych. Jak podkreśla dr hab. Mariusz Ruszel, prof. Politechniki Rzeszowskiej, prezes Instytutu Polityki Energetycznej im. I. Łukasiewicza, budowa morskich farm wiatrowych stanowi nie tylko szansę na realizację transformacji energetycznej w polskich firmach, lecz również zwiększa ilość energii odnawialnej w krajowym systemie elektroenergetycznym. „Spółki skarbu państwa powinniśmy w tym kontekście traktować jak instrument mający służyć zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego” – uważa prof. Ruszel. Jego zdaniem polskie spółki energetyczne stanowią fundament tego bezpieczeństwa i zmiana sposobu produkcji energii – ze źródeł konwencjonalnych na odnawialne – nie może prowadzić do osłabienia ich pozycji. „Szczególnie dzisiaj, w dobie wojny na Ukrainie, widać dobitnie, że państwa, które zdecydowały się na realizację procesu prywatyzacji kluczowych spółek energetycznych lub elementów infrastruktury energetycznej, osłabiły swoją odporność w kluczowym podsystemie bezpieczeństwa narodowego” – zauważa prof. Ruszel. Energia nie jest zwykłym towarem Podkreśla też, że za zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego odpowiada nie firma, a dane państwo. „Ten proces zmiany – w postaci transformacji energetycznej realizowanej poprzez budowę morskich farm wiatrowych – nie może odbywać się w sposób obniżający poziom bezpieczeństwa energetycznego państwa. Oznacza to zatem, że w interesie danego państwa, a w tym wypadku Polski, jest zachowanie kontroli nad procesem, który będzie miał zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego kraju” – zaznacza. Jego zdaniem energia nie jest i nie będzie zwykłym towarem. „Należy wyciągać wnioski z błędów popełnianych przez inne państwa, w tym również Niemcy, które utraciły kontrolę nad podziemnymi magazynami gazu, a także rafineriami, na rzecz rosyjskich spółek” – mówi prof. Ruszel. Według niego w efekcie to właśnie na niemieckich gazociągach są odstępstwa od unijnej zasady TPA (jest to zasada dostępu stron trzecich, która polega na udostępnieniu przez właściciela bądź operatora infrastruktury sieciowej np. innym sprzedawcom energii elektrycznej, w celu umożliwienia im świadczenia usług na rzecz klientów). Prof. Mariusz Ruszel wskazał też, że inne państwa nie połączyły do dzisiaj swoich systemów gazowych pomimo rozbudowanych terminali LNG. Jako przykład wymienił Francję i Włochy, które nie połączyły swoich systemów gazowych interkonektorem. To pokazuje, że nie zawsze nawet zaawansowane procesy integracji europejskiej skłaniają państwa Unii do rezygnacji z autonomii w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego. Czytaj też: Ile zarabia się energetyce? Zagwarantowanie bezpieczeństwa energetycznego wymaga nieustannych działań Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury przy wydawaniu pozwoleń na budowę farm wiatrowych na Bałtyku będzie brany pod uwagę wskaźnik zaawansowania transformacji energetycznej u danego wnioskodawcy. Chodzi tu o to, żeby umożliwić transformację klimatyczną podmiotów, które znajdują się na niższym stopniu zaawansowania tego procesu. Jednocześnie wyższa punktacja w tym kryterium przestaje być uwzględniana wraz z postępem transformacji klimatycznej przedsiębiorcy. Taka konstrukcja pozwala unikać niesprawiedliwej transformacji, w której ze względu na systemowe ograniczenia wykluczani są przedsiębiorcy na początku tego procesu. Odpowiada to na postulat powszechności i inkluzywności procesu transformacji energetycznej, która nie może być efektywna bez zaangażowania w osiągnięcie jej celów wszystkich interesariuszy. Kryterium zaawansowania transformacji klimatycznej nie wyklucza z udziału w postępowaniach rozstrzygających podmiotów zagranicznych. Zgodnie z danymi udostępnianymi publicznie przez największe europejskie koncerny energetyczne, na maksymalną lub zbliżoną do maksymalnej punktację w tym kryterium mogą liczyć największe spółki energetyczne z Francji, Niemiec czy Włoch. Zdaniem prof. Ruszela, zagwarantowanie bezpieczeństwa energetycznego państwa wymaga nieustannych działań, a także reakcji w odniesieniu do zmieniających się uwarunkowań zewnętrznych. „Obecna sytuacja po raz kolejny udowadnia, że ekonomia podporządkowana jest polityce, a nie odwrotnie. Zaś bezpieczeństwo energetyczne jest najbardziej strategicznym i kluczowym podsystemem bezpieczeństwa państwa” – dodaje Mariusz Ruszel. „Analizując instrumenty wykorzystywane przez Federację Rosyjską do destabilizacji rynków energetycznych w Europie dostrzega się, że jednym z elementów osłabiających bezpieczeństwo energetyczne państwa jest utrata kontroli nad własną strategiczną infrastrukturą energetyczną. Oznacza to, że taka kontrola jest kluczowa i należy ją zachować” – zauważa prof. Ruszel. Najtańszym źródłem dostaw energii są krajowe zasoby surowców Zdaniem profesora najbezpieczniejszym i najtańszym źródłem dostaw energii do krajowego systemu elektroenergetycznego jest zaopatrywanie jej z instalacji wytwórczych opartych o krajowe zasoby surowców energetycznych lub energetyki odnawialnej wykorzystującej potencjał geograficzny Polski. Podkreśla też, że specyfiką Unii Europejskiej jest jedność w różnorodności i jest ona widoczna również w sektorze energetycznym. Z tego względu dynamika procesów transformacji energetycznej w poszczególnych państwach jest uzależniona od specyfiki danego kraju. Natomiast wyzwaniem jest nie tylko przeprowadzenie transformacji energetycznej, lecz przede wszystkim sposób jej realizacji. „Kluczowe dzisiaj jest podejście, które gwarantuje z jednej strony zachowanie bezpieczeństwa energetycznego, a z drugiej zachowanie konkurencyjności gospodarki oraz miejsc pracy” – mówi prof. Ruszel. Morskie farmy wiatrowe na Bałtyku Budowę farm wiatrowych na Bałtyku reguluje ustawa o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych. Dokument zawiera regulacje dotyczące transformacji polskiej energetyki w kierunku źródeł nisko- i bezemisyjnych. Uwzględnia również zasady wsparcia dla podmiotów zainteresowanych inwestycjami w tę gałąź gospodarki. Magazyn Biomasa. W internecie za darmo: Inne wydania Magazynu Biomasa znajdziesz tutaj. Dlatego kliknij i czytaj! Źródło informacji: PAP MediaRoom This post is also available in: Moc zainstalowana farm wiatrowych wynosi ponad 7,2 GW. Do niedawna miały największy udział w mocy wszystkich OZE. Obecnie ich moc rośnie w wolnym tempie, na korzyść innych źródeł, z fotowoltaiką na czele. Jednak w produkcji zielonej energii elektrycznej zajmują wciąż pierwsze koniec marca 2022 r. moc zainstalowana farm wiatrowych wyniosła 7211,6 MW, czyli wzrost był niewielki w porównaniu do poprzedniego miesiąca, gdy notowano 7184,6 zainstalowana odnawialnych źródeł energii wynosi obecnie 18,7 GW. Farmy wiatrowe stanowią 38% tej ilości, a fotowoltaika 50% – ponad 9,4 GW. Dla porównania, moc zainstalowana w całym krajowym systemie elektroenergetycznym wyniosła w marcu 57,9 GW (energetyka konwencjonalna i OZE).Odnawialne źródła energii według mocy zainstalowanej. Stan na koniec marca 2022 r. RE na podstawie danych AREZobacz także: Produkcja energii elektrycznej z OZENowe instalacje wiatroweW marcu 2022 r. przybyło 5 nowych instalacji wiatrowych o łącznej mocy 20,55 MW. Od początku roku powstało 11 nowych instalacji, które razem mają moc 53,21 energii wiatrowejLiczba prosumentów w zakresie instalacji wiatrowych w marcu wyniosła 60 (o 10 sztuk mniej niż przed rokiem) spośród 966 350 wszystkich w Polsce. Prosumenci wiatrowi dysponowali mocą 0,28 MW, wprowadzili do sieci 14,2 MWh (ponad dwa razy więcej rdr.).Rekord generacji ze źródeł wiatrowychFarmy wiatrowe są największą siłą w produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Według danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych tegoroczny rekord generacji wiatrowej należy do dnia 6 kwietnia 2022 r. O północy farmy wiatrowe pracowały z pełną mocą, wyprodukowały 7185 MWh energii zależy od siły wiatru i ma zmienny charakter – ilość dostarczanej przez nie energii często zmienia się z godziny na godzinę. Przykładowo w nocy mogą pracować z mocą ponad 5 GW, a po południu będzie to poniżej 1 także: Generacja źródeł wiatrowych i fotowoltaicznych – na bieżącoNajwiększa farma wiatrowa w PolscePierwsze miejsce w rankingu farm wiatrowych w Polsce według mocy zajmuje FW Potęgowo (219 MW), oddana do użytku w grudniu 2020 r. Zlokalizowana jest w województwach pomorskim i zachodniopomorskim. Składa się z 81 turbin firmy General Electric o mocach: 2,5 MW oraz 2,75 MW. Właścicielem jest izraelski fundusz Mashav Energia. Całkowity koszt inwestycji wyniósł 1,25 mld zł. W listopadzie 2018 r. farma wygrała aukcję na dostarczenie energii także: Największe farmy wiatrowe w PolsceRE na podstawie materiałów URE, PSE i ARE Hubert Biskupski: Czy zimą zabraknie nam prądu? Janusz Gajowiecki: Wszyscy się boimy o to, czy będzie prąd. Ale mam nadzieję, że lada dzień zostaną podjęte decyzję, które nas przybliżą do tego, abyśmy mogli bezpiecznie przetrwać tę zimę. Ma pan na myśli ustawę likwidują tzw. 10H, która przywraca Polsce energetykę wiatrową. Tak. Dzisiaj do parlamentu, prosto z rządu trafił projekt ustawy zmieniający obecne zasady dotyczące lokalizacji farm wiatrowych na lądzie. W 2016 r. została wprowadzona ustawa, która zatrzymała rozwój nowych inwestycji w farmy wiatrowe. Na szczęście rząd w ostatnich tygodniach wypracował projekt zmian, które mają umożliwić ponowny rozwój inwestycji w lądowe farmy wiatrowe, a tym samym zabezpieczyć nas wszystkich w prąd. Szacuje się, że dzięki tym zmianom moc zainstalowana z nowych, lądowych farm wiatrowych do 2030 r. wyniesie ok. 13 GW, czyli łącznie moc z wiatru wzrośnie do 20 GW. Przyjmijmy, że projekt ustawy będzie w Sejmie dość długo procedowany. Czy bez tego wsadu energetyki wiatrowej będziemy mieli prąd zimą, czy nie będzie go w naszych gniazdkach? Na energetykę musimy patrzeć długoterminowo. To nie tylko jedna trudna zima przed nami, ale następne też nie będą łatwiejsze. Zużycie energii elektrycznej rośnie. Inwestycje w energetykę to są inwestycje wieloletnie. Od kilku do kilkunastu lat, jeśli mówimy o energetyce wiatrowej. Dlatego ta ustawa jest ważna. I potrzebna jest szybka decyzja Sejmu, ponieważ umożliwia ona odblokowanie projektów, które były przygotowane jeszcze na planach zagospodarowania przestrzennego przed rokiem 2016. My, jako inwestorzy, jesteśmy w stanie szybko przygotować i zrealizować projekty, które zapewnią samodzielność energetyczną naszego kraju krótkoterminowo. Cofnijmy się do tego 2016 roku. Wtedy ta polityczna decyzja była dość powszechnie krytykowana. Wskazywano właśnie na to, że przyjęte regulacje de facto uniemożliwiają rozwój w ogóle energetyki wiatrowej na lądzie. Czym to było wtedy podyktowane? Ustawa, o której powinniśmy, jak najszybciej zapomnieć, jest najbardziej drakońską ustawą jeżeli chodzi o możliwość lokalizacji farm wiatrowych na lądzie w Europie. Prezes PSEW ostrzega: "Czeka nas ciężka zima" Proszę przypomnieć te drakońskie obostrzenia. Mówimy tutaj o odległości od budynków mieszkalnych i od obszarów chronionych stanowiącej dziesięciokrotność wysokości danej siłowni wiatrowej. A taki wiatrak, jaką ma wysokość? Od 100 do 200 metrów. Czyli ta odległość od zabudowań musiała, wciąż jeszcze musi, wynosić od kilometra do dwóch kilometrów. Co powoduje, że niemal cała powierzchnia kraju została wyłączona spod farm wiatrowych i wszystkie inwestycje stanęły. Co się zmienia projekt ustawy, bo to cały czas jest projekt? Projekt przedstawiony przez rząd, który został przekazany do Sejmu utrzymuje zasadę 10 H, ale pozwala gminie, która chce, by na jej terenie powstała inwestycja w elektrownie wiatrowe zmienić tę odległość tysiąca, czy dwóch tysięcy metrów. Warunek - na odległość nie mniejszą, niż 500 metrów. Zabezpieczając tym samym interesy swoich mieszkańców. Decyzja zostaje w ten sposób w lokalnych rękach i to właśnie włodarze gminy razem z radą gminy decydują o tym, czy chcą skorzystać ze wszystkich dobrodziejstw jakie niesie ze sobą energetyka wiatrowa. A dla lokalnych społeczności to jest gwarancja dobrobytu na jakieś 20-25 lat wynikająca z podatku od nieruchomości, który płacimy jako inwestorzy w farmy wiatrowe. Czy Polska ma dobre warunki do energetyki wiatrowej? Czy u nas wieje? U nas wieje i to bardzo. Polska ma jeden z najlepszych w Europie warunków nie tylko atmosferycznych - wynikających z prędkości wiatru, ale też z ukształtowania terenu. Jest to teren wyjątkowo korzystny dla stabilnych wiatrów, które płyną z różnych kierunków Europy i powodują, że jest przewidywalny i korzystny dla systemu elektroenergetycznego, czyli w skrócie dla przedsiębiorstw energetycznych, które muszą przewidzieć kiedy i jaka energia w systemie musi popłynąć. Przeciwnicy OZE przekonywali, że farmy wiatrowe stanowią bardzo niestabilne źródło energii, bo raz wieje, raz nie wieje. Powtórzę, to mit. Mamy doskonałe warunki do rozwoju energetyki wiatrowej, która docelowo może stanowić nawet połowę naszego miksu energetycznego. Już teraz, w wietrzne dni w 2022 r. udział OZE w polskim systemie przekraczał 50 proc. To są gigantyczne oszczędności, które szacujemy w miliardach złotych. To jest także bezpieczeństwo energetyczne, tańszy ekologiczny prąd, nowe miejsca pracy, wyższy PKB. Same korzyści. Rozmawiał Hubert Biskupski Sonda Czy drożyzna jest dla Ciebie problemem? tak, przez wysokie ceny muszę oszczędzać nie, drożyzna nie jest dla mnie odczuwalna