Jakie są największe grzechy Polaków na wakacjach? Dziennikarz „Wirtualnej Polski” wyruszył na ulice nadmorskiej miejscowości, by dowiedzieć się jakimi zachowaniami popisują się nasi rodacy na plażach miejskich i w kurortach wypoczynkowych… „Nie przestrzegają niczego. Ludzie się zachowują irracjonalnie…” – komentuje Andrzej Strzechmiński, burmistrz Łeby Optymistyczny sondaż! 73 proc. Ukraińców zmieniło zdanie o Polakach na lepsze, ponad połowa za ekshumacjami na Wołyniu. 53 proc. Ukraińców jest gotowa zgodzić się na ekshumacje w Galicji i na Wołyniu, zbudowanie cmentarzy i zamontowanie tablic informujących że mieszkańców wiosek zabiła UPA, jeśli na grobach ukraińskich ofiar Babcia narzeka na samopoczucie. - Na pewno od jutra będzie padać, bo mnie rwie w kolanie. - Babciu - prosi wnuczek - jeszcze dziś idź do lekarza! Od jutra musi być ładna pogoda, przecież wyjeżdżam na wakacje! 2 8. Dowcip #14287. Babcia narzeka na samopoczucie. w kategorii: „ Śmieszny humor o wakacjach ”. W banku blondynka Przyjaciele. 6,6 tys. Płeć: Kobieta. Miejscowość: Tarnów. Napisano 28 października 2008. Kawały o samych Żydach traktuję podobnie (no, może bardziej mnie drażnią) jak kawały o Rosjanach czy Niemcach. Jednak nie mogę strawić dowcipów o Żydach w Auschwitz, o krematorium, o wyższości Niemców nad Żydami. to że zaśmiejemy się Dowcip #546. Amerykanie wylądowali na Marsie. w kategorii: Śmieszny humor o Anglikach, Śmieszny humor o marsjaninach, Śmieszny humor o Polakach. Barman urządził zawody w tym kto rozpozna najlepiej swój rodzimy trunek. Pierwszy pije Anglik i mówi: - To jest piwo, a mianowicie Dog. - To jest wino, a nazywa się Szato i pochodzi z Rozmowy o Polakach z Czechami i na odwrót. 17 lutego 2016. Czesi są czerstwi, ze sporym brzuszkiem, jedzą knedliki zalewane śmietaną i popijają piwem. Tak wygląda typowy Czech w naszych wyobrażeniach – a jak jest naprawdę? O Polaku Lech Czech i Rus - Na pustyni jest Polak, Czech i Rus. Idą zmęczeni podróżą, każdy w inną stronę. Pierwszy idzie Polak. Patrzy, a tu strumyk, a nad nim napis: Nie pij tej wody, bo ciągle będziesz mówił-JA, JA. Jednak wypił. Następnie Czech widzi kałużę, a nad Ratownik medyczny o Polakach na wakacjach. "O 4 rano ktoś wzywa karetkę, bo ma biegunkę" Autor: oprac. PG • Źródło: PAP • Opublikowano: 12 czerwca 2022 10:33 • Zaktualizowano: 12 czerwca 2022 10:54 Najlepsze dowcipy o Irlandczykach, humor o Irlandii i kawały irlandzkie na dobry humor! 1. Irlandzki taniec – Skąd się wziął taniec irlandzki? – Było za dużo whisky, a za mało kibli. 2. Irlandczyk z IRA w niebie. Do bram nieba puka Irlandczyk z IRA. Św. Piotr pyta go: – Co, nie lubiło się królowej? – A no nie lubiło. Sandra Kubicka o Polakach za granicą. Sandra Kubicka na swoim Instagramie opowiedziała o nieprzyjemnej sytuacji, która spotkała ich na wakacjach w Grecji. Co więcej, nawet lokalni mieszkańcy, mają mieć nieprzyjemne odczucia co do Polaków wypoczywających na greckich wyspach. UN3E5Df. Trzech Polaków chciało pojechać na wakacje do Kenii, lecz z porodu dużych kosztów transportu zawsze brakowało im funduszy. Postanowili oszczędzać cały rok aż w końcu pojechali na wymarzone wakacje. Spali pod chmurką, gdyż zamiast inwestować w hotel to się dobrze bawili i pili. Czwartego dnia pobytu umawiają się w trójkę na picie ale jeden odmawia gdyż chce trochę pieniążków odłożyć. Następnego dnia budzi się dwóch pijanych i patrzą na trzeźwego kolegę a jego całe ciało jest zjedzone przez krokodyla i wystaje tylko glowa. patrzą na siebie i jeden z pijanych rzuca tekst: patrz kurde wódki nie chciał z nami pić a śpiwór lacoste sobie kupił. Idą Polak, Rusek i Niemiec. Spotykają diabła, który kazał im przynieść rzeczy odmierzające czas. Niemiec przynosi zegar elektroniczny. Diabeł na to: – Za każdym razem, gdy zmieni się godzina na wyświetlaczu, dostaniesz jednego bata. Rusek przynosi zegar tradycyjny, ze wskazówkami. Lucyfer mówi: – Za każdy ruch wskazówki dostaniesz jednego bata. Niemiec i Rusek zaczynają płakać, nie mogą już znieść kolejnych ciosów. Nagle ogarnia ich niepohamowany śmiech. Diabeł nie wytrzymuje i pyta: – Co was tak cieszy?! – No bo Polak niesie klepsydrę! Do finału międzynarodowego konkursu rozpoznawania alkoholi po smaku przeszli Czech, Rosjanin i Polak. Ich zadanie polegało na tym, aby z zawiązanymi oczami podać nazwy i kraje pochodzenia trunków, które im polewano. Najpierw Czech: -Co to za alkohol? -Piwo. -Dobrze. A z jakiego kraju? -Eee… no… nie wiem. Poddaję się. Kolej na Rosjanina. -Co to za alkohol? -Piwo. -Dobrze. A skąd? -Irlandzkie. -Jaka marka? -Guiness. -Dobrze. A teraz co? -Wino białe. -Dobrze. Z jakiego kraju? -Eee… no… nie wiem. Poddaję się. Teraz Polak. -Co to za alkohol? -Piwo, czeskie, Karkonosz. -Dobrze. A teraz? -Wino, tokaj, Węgry. -Zgadza się. A teraz co? -Szampan. -Jaki? -Ruski, igristoje. -Bardzo dobrze. W sumie i tak już wygrał, ale jury postanowiło dać mu jeszcze bimber, w końcu co to trzy proste alkohole dla prawdziwego Polaka. -Co pan pije? -Żytnia… Cała widownia i jury w śmiech, bo co to za Polak, bimbru nie poznał. -Cicho, jeszcze nie skończyłem. Żytnia… Żytnia 34, Łomianki pod Warszawą. Amerykanie postanowili wysłać swojego człowieka na księżyc, wystawili huczny bal z tej okazji i pytają się Amerykanina: -Będziesz tam kupę czasu więc co ci do tej rakiety włożyć żeby ci się nie nudziło? Amerykanin myśli i myśli ale w końcu mówi: -załadujcie mi pół rakiety frytek i hamburgerów. No i wysłali go na księżyc. Ale Rosjanie nie mogli być gorsi więc zorganizowali trochę skromniejszy bal bo budżet już nie ten. No i pytają Ruska: -będziesz w tej rakiecie siedział kawał czasu, więc co ci tam wsadzić żeby ci się nie nudziło? A rusek jak to każdy rusek: -wódka No i wysłali go w kosmos. Ale Polacy też nie popuszczą i nie będą gorsi wiec zorganizowali mały poczęstunek bo dziura w budżecie i pytają polaka: -polak co ci do tej rakiety załadować żeby ci się nie nudziło? -Załadujcie mi papierosy. Później wraca wysiąść z rakiety ale nie morze się zmieścić w drzwiach. Wycieli pół rakiety i wydostali go. Zabrali go do szpitala na odwyk. Później wraca Rusek. drzwi od rakiety długo się nie otwierają ale w końcu ruskowi udało się trafić i klamkę i otworzyć drwi. Spojrzał się na witających co ludzi i stoczył się ze schodów. Zabrali go do szpitala na odwyk. Później wraca polak, otwierają się drzwi rakiety. Polak wygląda całkiem normalnie ale robi się cały czerwony. Nagle krzyczy: -Zapałki kurde zapałki. Przychodzi Polak do sklepu w Anglii i mówi: – Poproszę piłkę. – What? – Piłkę! – What? – David Beckham – aaa football – No dobra to niech pan się teraz skupi. – Okey – Do metalu. Jest Rusek, Polak, Niemiec i diabeł. Założyli się z diabłem kto wejdzie do jaskini gdzie straszy mućka… Wchodzi Rusek – mućka bierz go – uciekł…. Wchodzi Niemiec – mućka bierz go – tez uciekł…. Wchodzi Polak – mućka bierz go – Polak rozpina rozporek – REXIO nie daj się… Zorganizowano międzynarodowy konkurs na napisanie najlepszej książki o słoniach. – Japończycy napisali rozprawę naukową “Wprowadzenie do nauki o słoniach”. – Amerykanie napisali książkę “Co przeciętny Amerykanin powinien wiedzieć o słoniach”. – Żydzi napisali trzytomowe dzieło “Słoń a sprawa żydowska”. – Rosjanie napisali 2 dzieła: “Rosja – praojczyzna słoni” i “Radziecki słoń – największy komunista na świecie”. – Kubańczycy napisali: “Kubański słoń – młodszy brat słonia radzieckiego”. Polak, Niemiec i Rusek rozbili się na bezludnej wyspie. Nagle Rusek złowił złota rybkę, a ona w zamian za wypuszczenie spełni po jednym życzeniu. Rusek – Ja chciałbym wrócić do domu Niemiec – Ja też chciałbym wrócić do domu Na to Polak – A ja chciałbym mieć tu ich oboje. Jest Polak, Niemiec i Rusek. Są zawody i trzeba przejść przez gówna. Idzie Niemiec utonął na początku. Idzie Rusek utonął na środku. Idzie Polak przeszedł. Przychodzi redaktor i pyta: – Jak pan to zrobił! – GÓWNO W GÓWNIE NIE UTONIE Był sobie Polak, Rusek i Amerykanin. Spotkali Diabła który powiedział: – Przynieście to czego macie w kraju najwięcej. Polak przyniósł ziarno. Amerykanin kaktusa. Ruska jeszcze nie było. Diabeł rzekł: – Wsadźcie sobie to co przynieśliście w zadek. Polak wsadził sobie bez problemu. Amerykanin po wsadzeniu zaczął śmiać się i płakać. Polak zapytał: Czemu płaczesz? Bo kaktus mnie kuje w czułe miejsce. A czemu śmiejesz się? Bo Rusek jedzie czołgiem. Konduktor przyłapał Polaka jadącego pociągiem na gapę. Poniewaz gość nie chciał wysiąść, ani też zapłacić za bilet. W końcu już nieźle wkurzony konduktor złapał jego walizkę i wyrzucil przez okno. -MORDERCO!!!-krzyknął Polak- -Tam był mój syn! Ładowanie... Przewijaj obrazki palcem w lewo Ładowanie...  Losowe Dowcipy: Dwie blondynki jadą do lasu po choinkę. Po kilku godzinach błąkania się po świerkowym zagajniku, jedna mówi do drugiej: – Wiesz co? Bierzmy pierwszą lepszą, nawet bez bombek i wracajmy do domu!  – Jasiu, kogo częściej słuchasz, mamy czy taty? – pyta nauczycielka w szkole. – Mamy. – A dlaczego? – Bo mama więcej mówi!  Blondynka dzwoni do swojego chłopaka i mówi: – Mógłbyś do mnie wpaść? Mam tu strasznie trudne puzzle i nie wiem, od czego zacząć… – A co powinno z nich wyjść według rysunku na pudełku? – pyta chłopak. – Wygląda na to, że tygrys. Chłopak decyduje się przyjechać. Blondynka wpuszcza go i prowadzi do pokoju, gdzie na stoliku porozsypywane są puzzle. Chłopak przez chwilę przygląda się kawałkom, po czym odwraca się i mówi: – Kochanie, po pierwsze nie wydaje mi się, żebyśmy ułożyli z tych kawałków cokolwiek przypominającego tygrysa. Po drugie: zrelaksuj się, napijmy się kawy, a potem pomogę ci powrzucać wszystkie te płatki kukurydziane z powrotem do pudełka…  Mama mówi do synka: – Jasiu, dlaczego już się nie bawisz z Kaziem? – A czy ty mamusiu chciałabyś się bawić z kimś, kto kłamie, bije i przeklina? – Oczywiście, że nie. – No widzisz. Kaziu też nie chce! ZOBACZ WIĘCEJ DOWCIPÓW »